Czwartek, 8 października, Ratusz, od 12:00 do 15:30. Trzecie wspólne posiedzenie Komisji Uzdrowiskowej oraz Komisji Statutowo-Organizacyjnej i Spraw Społecznych. Komisje kończyły pracę nad projektem statutu jednostki pomocniczej Cieplic, który miasto wyłożyło do konsultacji w styczniu. Mieszkańcy, którzy przyszli, siedzieli na sali ponad trzy godziny.
Inicjatywa uchwałodawcza dla rady dzielnicy
Na początek komisje przyjęły wniosek do przewodniczącego Rady Miejskiej o zmianę § 14 Statutu Miasta. Rady jednostek pomocniczych dostałyby prawo zgłaszania projektów uchwał w sprawach swojej dzielnicy. Rada Cieplic podjęłaby uchwałę, a projekt trafiłby pod obrady Rady Miejskiej bez zbierania podpisów mieszkańców. Obie komisje głosowały za jednogłośnie. Później dopisały to samo uprawnienie do projektu statutu Cieplic.
Pieniądze: mechanizm jest, kwoty nie ma
Przewodniczący Komisji Uzdrowiskowej Justyn Bilski przedstawił nowy § 16 o finansach dzielnicy. Napisał go sam w cztery wieczory i nikt wcześniej go nie widział, także my jako wnioskodawcy. Po poprawkach mecenasa i radnych zapis brzmi tak: miasto wyodrębnia w budżecie pieniądze do dyspozycji rady dzielnicy, kwotę i przeznaczenie ustala co roku uchwała budżetowa, a rada wskazuje, na co chce je wydać, we wniosku do budżetu. Obie komisje za.
W zapisie nie ma minimalnej kwoty ani powiązania z opłatą uzdrowiskową. Zapytałem, czy w takim razie 3 tys. zł też spełni ten paragraf. Przewodniczący odpowiedział, że takiego zapisu nie ma, i dodał: „Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, że tam jest zero. To byłby polityczny strzał w kolano”. Jedna z radnych przypomniała, że wnioski do budżetu składają też wydziały, szkoły i kluby radnych i żaden z nich nie ma zagwarantowanej kwoty. Moim zdaniem Cieplice mają status uzdrowiska z ustawy, więc rada dzielnicy nie jest jednym z wielu wnioskodawców.
Wniosek komitetu
Jako pełnomocnik komitetu inicjatywy uchwałodawczej poprosiłem, żeby komisje przyjęły projekt komitetu w całości, przysłały nam poprawki na piśmie z opinią radcy prawnego przed kolejnym głosowaniem i żeby miasto niezwłocznie wyznaczyło termin wyborów do Rady Cieplic. Przypomniałem też, że blok przy Staszica przeszedł w 26 dni od kompletnego wniosku inwestora, a Cieplice od trzech lat nie mają rady.
Przewodnicząca Komisji Statutowej odpowiedziała, że kadencja komisji trwa dwa lata, a nad statutem pracuje ona od grudnia. Do projektu wpłynęło ponad 90 poprawek, a celem jest dokument, który „przynajmniej w jakiś sposób zadowoli obie strony. Może nie będzie to dokument marzeń”. Zarzuciła mi, że w mediach społecznościowych krytykuję radnych niezgodnie z faktami.
Głosowania nad poprawkami
Potem komisje przez półtorej godziny głosowały poprawki komitetu, część pojedynczo, część blokami. Przyjęły dwie:
- rada dzielnicy może występować do Rady Miejskiej z inicjatywą uchwałodawczą,
- przewodniczący rady dzielnicy zwołuje sesję nie rzadziej niż raz na kwartał. Mecenas był przeciw, bo „potem będzie pole do kolejnych awantur”. Jedna z radnych poparła zapis jako wniosek mieszkańców i komisje go przyjęły.
Pozostałe komisje odrzuciły, w większości jednogłośnie. Wśród nich obniżenie liczby podpisów potrzebnych kandydatowi z 50 do 20. Jedna z radnych skomentowała: „po rodzinie można pochodzić i już jest”. Odpadły też skrócenie terminu, w którym Rada Miejska orzeka o nieważności uchwał rady dzielnicy, z 45 do 14 dni, oraz rozstrzyganie o ważności wyborów przez Radę Miejską. Dziewięć uwag innego mieszkańca komisje odrzuciły jednym głosowaniem.
Z pisma prezydenta: siedzibą rady dzielnicy ma być Książnica Karkonoska na placu Piastowskim, a nie II LO.
Co dalej
Mecenas z Biura Rady opisał dalszą drogę. Czwartkowe posiedzenie zamyka konsultacje projektu miejskiego. Do projektu trafią poprawki przyjęte przez komisje, a potem Rada Miejska zagłosuje uchwałę o statucie. Wybory odbędą się według tego statutu. Projektem komitetu rada zajmie się dopiero potem, a wcześniej musi on przejść własne konsultacje. „Nie jest możliwe, aby były równocześnie procedowane dwa statuty”, powiedział mecenas.
Podtrzymaliśmy nasz wniosek. Kompromisu, o który próbowaliśmy z prawnikami, nie dało się wypracować, a decyzje o finansach komisje podjęły na sali, bez obiecanych konsultacji. Projekt komitetu przejdzie osobną procedurę.
Sprawy różne: blok przy Staszica
Ostatnie 50 minut należało do mieszkańców. Pytali o blok przy Staszica i planowany hotel pod wałami. „Co my, mieszkańcy, jako społeczność uzdrowiska Cieplice, co my z tego zyskamy?” zapytała jedna z pań. Przewodniczący Bilski odpowiedział, że głosował za „z pełnym przekonaniem”, bo znikną samochody z parkingu i pojawią się nowe mieszkania, a Cieplice zyskają „siedemdziesiąt rodzin, które będą tam dbały o ten teren”. Mieszkanka, z zawodu architektka, mówiła o „dewastacji krajobrazu” i „ścianie bloku”, która zasłoni widok na Karkonosze. Inna mieszkanka zwróciła uwagę, że cała procedura szła w wakacje, a wielu starszych mieszkańców nie zagląda do BIP. Radna odpowiedziała, że urząd dotrzymał terminów i nikt nie złożył uwag. Spotkanie zamknął przewodniczący: „Nie jesteśmy po drugiej stronie barykady”.
Tę rozmowę wrzucę osobno jako nagranie.
Jeśli chcesz być na sesji, na której Rada Miejska będzie głosować statut, napisz w komentarzu. Dam znać o terminie.